|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
|
niedziela, 29 czerwca 2008
Zapamiętać
"Masz ta otwartość, z którą zawsze miałem ochotę i przyjemność przebywać, rozmawiać i żartować." To się nazywa dowartościowywanie samej siebie :P
piątek, 13 lipca 2007
Spowiedź
Partisha znów wyciągnęła mnie do odpowiedzi. Nie będę się bawić w dalsze wywoływanie do spowiedzi, po primo dlatego, że chyba wszyscy "znajomi" posiadacze blogów już to zrobili, a po secundo - wakacje są :P No prawie wakacje... jeszcze tylko 10 minut wstydu i tytuł na całe życie.
czwartek, 14 czerwca 2007
13.06.2007
Etap mojego życia, nazywany STUDIAMI uważam za zamknięty.Jak na razie obyło się bez łez ;) I skończyło się "rumakowanie" - dorosłe życie pora zacząć... Ale ja się do tego nijak nie nadaję :P
sobota, 19 maja 2007
Bujanie w obłokach
Czasem myślę co by stało się Gdyby bocian co mnie niósł Przez pomyłkę wybrał inny dom Gdzieś daleko stąd zrobił zrzut Inny paszport bym w kieszeni miał Pracę chyba inną też Z inną w nocy na poduszce spał Miał pogodne sny czując że Jutro świat mnie pokocha Z nieba sypnie się grosz Będę bujał w obłokach Całkiem wolny od trosk Marzyć trzeba by nie umknął cel Nasze szanse nieskończenie wielkie są Przyszłość wieczną niewiadomą jest Aby znokautować los Trzeba mocno wierzyć że Jutro świat nas pokocha Z nieba sypnie się grosz Pobujamy w obłokach Całkiem wolni od trosk
poniedziałek, 07 maja 2007
...
![]()
Ludzie mówią że nie można żyć bez miłości
wtorek, 20 marca 2007
Prośba o wyspy szczęśliwe
A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp,otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością. autor: Konstanty Ildefons Gałczyński
sobota, 03 marca 2007
A ja nie chcę!!
Nie chcę, żeby studia się kończyły :( Wczoraj beczałam już na to konto. Nie wyobrażam sobie póki co "dorosłego" i poukładanego życia, w którym można nie wstać dnia pewnego i powiedzieć "pier****, nie robię!" i zwyczajnie w świecie pozostać sobie w łózku. I nawet tych ludzi, których niby nie lubę... jakoś żal będzie zostawiać. Nie mówiąc o tych, do których na prawdę się przwiązałam. I tak mi się na to konto piosenka śpiewana na koniec podstawówki przypomniała: To już ostatni dzień w naszej szkole
Szybko minęły te wspólne lata każdy z nas pewnie łezkę uroni gdy odejdziemy w daleki świat Do widzenia przyjaciele współnych spraw mieliśmy wiele dziś ta nitka się urywa coś się kończy coś się zaczyna Gdzieś tam na ławce zostało serce które wyryłeś Jolce czy Elce te inicjały Waszej miłości pozostawiłeś dla potomności Do widzenia przyjaciele współnych spraw mieliśmy wiele dziś ta nitka się urywa coś się kończy coś się zaczyna Kończy się...
piątek, 02 marca 2007
Trudne zadanie ;)
patrisha wciągnęła mnie do blogowej zabawy. I teraz mam wyciągać z siebie jakieś brudy ;) Przyznaję, że ciężko bylo mi znaleźć takich 5 rzeczy, które nadają się do publikacji a jednocześnie są prawdą. Wymęczyłam to jakoś. Oto one: 1. Jestem raczej nieśmiała i boję się ludzi, pewnie przez to, że spotkałam w swoim życiu kilka nieodpowiednich osób w nieodpowiednim miejscu i czasie. Jakbym była odważniejsza, to bym im powiedziała dzisiaj pare przykrych rzeczy ;) 3. Nie potrafię się obrażać. Na nikogo i za nic. Jedyne co umiem, to wkurzyć się. Zazwyczaj po max 15 minutach mi przechodzi i zapominam o co w ogole poszło. I nie znoszę jak później mi ktoś coś wypomina - co powiedziałam w nerwach i furii. Wtedy już na prawdę piana leci mi z pyska ;)
No to teraz będzie kolej na:
P.S. A tak na prawdę... Jestem... i to wystarczy bo są osoby dla którch sam fakt mojego istnienia jest największym szczęściem. Dziękuję :*
|